Przygotuj skórę na lato: co radzi kosmetolog kliniczny?

Ostatnie dni były bardzo słoneczne – przyznam szczerze, że takie właśnie lubię. Szczególnie kiedy mogę w tym czasie być nad morzem, na wakacjach. Niestety, takie upały w wielkim mieście potrafią być naprawdę uciążliwe.

Lato to zwiększona ekspozycja na promieniowanie UV. Czy zastanawialiście się kiedyś, jak przygotować skórę na kontakt ze słońcem? Wiadomo, że wszyscy mówią o fotoprotekcji – i słusznie – ale to nie wszystko.

Na ten temat porozmawiałem z kosmetologiem klinicznym – Moniką Michałowicz, którą doskonale znacie z wcześniejszych materiałów. W telegraficznym skrócie chciałbym podzielić się z Wami kilkoma ważnymi i praktycznymi wskazówkami.

Rozmowy z kosmetologiem klinicznym – Moniką Michałowicz

Moniko jak się przygotować na spotkanie ze słońcem?

Dominiku jest to temat szeroki i wielowątkowy, ale z chęcią porozmawiam z Tobą na ten temat! Ostrzegam – może być wesoło!

Czy nasza codzienna pielęgnacja ma znaczenie?

Nasza codzienna pielęgnacja ma ogromne znaczenie. Warto pamiętać o nawilżaniu skóry, bo nawilżona skóra to zdrowa skóra. Przesuszona łatwiej ulega podrażnieniom, może reagować nadwrażliwością na słońce. No i przesuszona czy odwoniona skóra wygląda jak skóra u zasuszonej mumii. Często też wiąże się z zaburzoną barierą hydrolipidową (BHL). Pamiętacie, jak pisaliśmy o tym wcześniej?

Należy unikać kwasów w dużym stężeniu, a szczególnie glikolowego, pirogronowego,
trójchlorooctowego (TCA) i retinolu.

Wszystko oczywiście zależy od wielu czynników oraz kondycji i zdrowia skóry, ale ostrożność to podstawa. Szczególnie nierozsądne jest stosowanie kwasów, peelingów i jednoczesne wystawianie się na słońce bez odpowiedniej ochrony. Jeśli potrzebujecie w okresie letnim szczególnej pielęgnacji to warto odwiedzić zaprzyjaźniony gabinet! Marka LVY Cosmetics ma w swojej protokoły zabiegowe, które przygotowują skórę na słońce.

 Fotoprotekcja – jak to robić dobrze?

O fotoprotekcji warto przypominać zawsze i wszędzie. Latem najlepiej sięgać po SPF 30 lub wyższy. Z drugiej strony – jeśli przebywacie na dworze tylko 30 minut dziennie, nie trzeba być aż tak radykalnym i smarować się co 2 godziny. Co innego, gdy leżymy plackiem na słońcu… Tego nie polecamy! Po takiej kąpieli słonecznej skóra może wyglądać jak pomarszczona rodzynka.

W takim przypadku pamiętajcie o kilku prostych zasadach:

Unikajcie słońca w godzinach 11:00–15:00 – to czas największego nasilenia promieniowania. Wybierajcie kremy z filtrami, które są przyjemne w użyciu – dobrze się rozprowadzają, nie kleją się i nie brudzą ubrań. Zwracajcie uwagę, by kosmetyk zawierał mieszankę filtrów chroniących w szerokim spektrum (UVA + UVB). Obecnie kremy z filtrami to także pielęgnacja – warto wybierać produkty z dodatkowymi składnikami: nawilżającymi np. kwas hialuronowy, antyoksydantami (np. witamina C) czy łagodzącymi (np. pantenol). Warto też wspomnieć o ciekawej substancji o skrócie HDBM, która na skórze przekształca się z antyoksydantu w filtr UV. Znajdziecie ją w składzie produktu marki LVY Cosmetics

Fotoprotekcja to element świadomej pielęgnacji

Pamiętajcie: sam krem to za mało. Trzeba jeszcze stosować odpowiednią ilość (tzw. metoda dwóch palców), aplikację powtarzać co 2 godziny oraz po kąpieli czy zabawie w piasku – nawet najlepszy filtr może się zetrzeć!

 Suplementy, leki, zioła – ukryci wrogowie skóry?

Na co dzień korzystamy z różnych suplementów, herbatek, leków – i warto wiedzieć, co może wywołać fotouczulenie.

Najpopularniejsze zioła fotouczulające to: dziurawiec, rumianek pospolity, nagietek zwyczajny, pietruszka zwyczajna czy pomarańcza gorzka. Tylko proszę nie mylić naparu z tych jedzeniem tych roślin.

Niektóre leki – np. antybiotyki, izotretynoina – również nie lubią się ze słońcem. A co z olejkami eterycznymi? Te cytrusowe (np. bergamotkowy) mogą zawierać furanokumaryny – silnie uczulające substancje. Choć na rynku znajdziemy już wersje o zredukowanym działaniu fototoksycznym, ostrożność nadal wskazana.

Zapach lata i pożądania!

Każdy chciałby pachnieć tak powabnie! Wiele osób poszukuje zapachu który zniewoli. Perfumujemy nadgarstki, szyje, dekolt , ale uważajcie, gdzie je aplikujecie. Spryskiwanie tych części ciała i wystawianie jej na słońce to prosta droga do przebarwień.

Perfumy i opalanie to złe połączenie

Tajemna wiedza? Nie do końca…

Podczas rozmowy z Moniką nie padło nic, co można by nazwać „tajemną wiedzą”. Mówiliśmy o rzeczach powszechnie znanych… a mimo to co roku wiele osób ulega poparzeniom. Brak wiedzy? Brawura? Głupota?

Fakty są takie, że badania naukowe jednoznacznie potwierdzają: poparzenia słoneczne zwiększają ryzyko rozwoju czerniaka – najgroźniejszego nowotworu skóry. Warto o tym pamiętać.

Podsumowanie: Słońce to nie wróg!

Warto znać kilka prostych zasad, by cieszyć się zdrową i zadbaną skórą latem. Słońce nie jest naszym wrogiem – przeciwnie! To naturalny antydepresant, sprzymierzeniec w syntezie witaminy D3 i po prostu coś, co poprawia nastrój.

Ale – jak z każdą przyjemnością – trzeba znać umiar i rozsądek. Bo nawet słońce można… przedawkować 😉

Materiał powstał we współpracy z marką LVY Cosmetics

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *