Wielu mężczyzn, zwłaszcza tych bardziej owłosionych, zauważa latem, że przy dużych upałach i poceniu skóra potrafi się obsypać „syfami”. Można by to nazwać profesjonalnie niedoskonałościami, ale ja wolę pisać po swojemu.
Zacznę od tego, że nie jestem lekarzem, a każda skóra reaguje inaczej. U jednych przyczyną wyżej wspomnianych „syfów” może być intensywne pocenie i zapychanie gruczołów potowych, u innych zapalenie mieszków włosowych, a u jeszcze innych alergia czy jakaś choroba. Dlatego zawsze warto patrzeć na problem indywidualnie i jeśli problem nie ustępuje to warto pójść do dermatologa.
W moim przypadku intensywne pocenie i futro prowadzi do powstawania wyżej wspomnianych zmian na ciele. W związku z tym na własnej skórze sprawdziłem trzy kosmetyki do mycia z kwasem salicylowym i chcę podzielić się moimi doświadczeniami. Stosowałem je w okresie letnim, kiedy faktycznie pojawiało się u mnie więcej problemów ze skórą. Z czasem niektóre z wymienionych produktów stały się elementem mojej pielęgnacji.
Kwas salicylowy- cudowny składnik?
Sam kwas salicylowy to składnik, który ma w kosmetologii naprawdę szerokie zastosowanie. Wiele osób kojarzy go z spirytusem salicylowym, ale dużo częściej znajdziecie go w kosmetykach o działaniu złuszczającym i normalizującym. Pomaga przy przetłuszczającej się skórze, zaskórnikach czy trądziku. To składnik, który warto mieć w pielęgnacji, bo działa skutecznie, a przy tym w opisanych tu produktach nie powoduje podrażnień czy łuszczenia skóry.
Żel do ciała od Q+A
Pierwszy kosmetyk o których chciałbym Wam napisać to żel do mycia marki Q+A. Dla ciekawskich dodam tylko, że jest to brytyjska marka kosmetyków.
Żel zaskoczył mnie świeżym, lekko słodkim arbuzowym zapachem – idealnym na lato. Kosmetyk dobrze się pieni, jest wydajny i daje uczucie czystej, odświeżonej skóry. Delikatnie złuszcza, nawilża i – co ważne – nie podrażnia. Po regularnym stosowaniu zauważyłem, że „syfów” jest mniej, a skóra jest gładka i przyjemna w dotyku. Obecnie ten żel stosuję co drugi dzień i z pewnością do niego wrócę. Dobra cena do jakości.

INCI: Aqua, Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice, Sodium Coco-Sulfate, Propanediol, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Caprylyl/Capryl Glucoside, Glycerin, Salicylic Acid, Salix Alba (White Willow) Bark Extract, Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract, Sodium Chloride, Potassium Sorbate, Sodium Gluconate, Sodium Hydroxide, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Parfum, Citric Acid, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone
Kostka do mycia marki Mount Botanica
Drugim produktem który przetestowałem była kostka do mycia twarzy Mount Botanica. To według mnie najmocniejszy zawodnik z całej trójki, bo działanie kostki po zastosowaniu czuć niemal od razu. Kostki używałem głównie do ciała, ale na twarzy efekty też były widoczne – mniejsze pory i lekkie napięcie skóry już po pierwszym użyciu. Jedynym minusem, a może i plusem dla niektórych, jest zapach. To naturalny kosmetyk, a jego aromat jest według mnie dość intensywny. Producent podaje, że dominuje lawenda, dla mnie jednak zapach przypominał bardziej rozmaryn – być może tak odbierałem zapach oleju z czarnuszki. Nie zmienia to faktu, że to naprawdę skuteczny preparat.
Przygotowując ten wpis zauważyłem, że sklep oferujący te produkty jest w likwidacji. Szkoda ;-(

INCI: Sodium Cocoyl Isethionate, Illite, Zea Mays Starch, Nigella Sativa Seed Oil, Cetearyl alcohol, Propanediol, Aqua, Lauryl Glucoside, Lactic Acid, D-Panthenol, Lavendula Angustiflora Essential Oil, Salicylic Acid, Cinnamomum Zeylanicum Bark Oil, Tocopherol, Helianthus Annus Seed Oil, *Cinnamal, *Linalool, *Eugenol, *Limonene, *Linalyl Acetate (*naturalne składniki olejków eterycznych)
Żel do mycia od Veoli Botanica
Na koniec Salic Hero Body od Veoli Botanic z kapsułkowanym kwasem salicylowym. Używałem go w zeszłym roku i jest to najdroższy kosmetyk z całej trójki. Jego działanie umiejscowiłbym gdzieś pomiędzy dwoma poprzednimi produktami – mocniejsze niż w arbuzowym żelu, ale łagodniejsze niż w kostce. Działa skutecznie, szczególnie przy regularnym stosowaniu, i dobrze wpisuje się w pielęgnację skóry z niedoskonałościami 😉 . Złuszcza, odblokowuje pory a jednocześnie działa kojąco. Lubiłem ten produkt!

INCI: Aqua, Sodium Coco SulfateCoco Glucoside, Glycerin, Salicylic Acid, Cocamidopropyl Betaine, Glyceryl Oleate, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Panthenol, Betula Alba Leaf Extract, Lactic Acid, Glycolic Acid, Citric Acid, Malic Acid, DextrinPolydextrose, Amylopectin, Niacinamide, Tocopherol, Sodium Chloride, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Limonene
Podsumowanie mini rankingu
Osobiście uważam, że warto sięgnąć po kosmetyki do mycia z kwasem salicylowym, nie tylko jeśli macie problem z wypryskami na ciele, ale także w codziennej pielęgnacji. Ten składnik pomaga w walce z zaskórnikami, rozszerzonymi porach i nadmiernym przetłuszczaniu się skóry. Oczywiście nie jest cudownym lekarstwem na wszystko –pamiętajcie, że liczy się cały skład kosmetyku i regularność stosowania.
Który produkt zwycięża? Nie umiem odpowiedzieć. Wszystkie produkty mi się sprawdziły.
Ciekawostka o kwasie salicylowym
Na koniec ciekawostka. Czy wiecie, że z kwasu salicylowego otrzymuje się kwas acetylosalicylowy, czyli popularną aspirynę. W naturze ten związek znajdziecie go m.in. w korze wierzby i owocach jagodowych, gdzie pełni rolę ochronną i sygnałową dla roślin.

Ciekawe projekty testowałeś, których ja osobiście nie znam. Zaciekawił mnie żel do mycia ciala.
Ten żel jest bardzo fajny, wydajny i chętnie do niego wrócę!