Po niecałych czterech miesiącach ponownie zgłosiłem się do dr Katarzyny Grajety na zabieg utrwalający działanie toksyny botulinowej. O moim pierwszym spotkaniu z toksyną pisałem wcześniej – wpis znajdziecie na moim blogu.
Przygotowanie do zabiegu
Podobnie jak za pierwszym razem, położyłem się na łóżku zabiegowym i wykonałem „zestaw” różnych min. To właśnie dzięki temu lekarz może zobaczyć, jak pracują mięśnie mimiczne, jak zmienia się mimika twarzy i dokładnie określić miejsca podania preparatu. Uwielbiam takie indywidualne podejście do pacjenta – każda twarz jest inna i wymaga innej strategii. Podczas spotkania wielokrotnie usłyszałem, że twarz kobiety i mężczyzny różni się i należy o tym pamiętać podczas wykonywania zabiegu.

Czy toksyną botulinową można „otworzyć” oko?
Korzystając z obecności dr Katarzyny, zadałem kilka pytań od Was (z DM-ów). Jedno z nich dotyczyło tego, czy toksyna botulinowa może „otworzyć” oko, czy jednak konieczna jest blefaroplastyka. Odpowiedź brzmiała: TAK – można!
Umiejętnie zastosowana toksyna botulinowa pozwala delikatnie „otworzyć” oko, sprawiając, że wygląda ono na bardziej wypoczęte, świeże i uniesione. Jednak – jeśli wokół oczu występuje nadmiar skóry – sam botoks nie wystarczy. Wówczas warto rozważyć zabieg laserowy lub klasyczne wycięcie nadmiaru skóry.
Wrażenia z zabiegu
Nie będę ukrywać – jak zwykle trochę się denerwowałem (nie lubię igieł!). Podczas podawania preparatu czułem delikatne szczypanie, mikro ukłucia – naprawdę minimalne. Myślę, że nawet największy panikarz spokojnie to zniesie. Naprawdę nie ma się czego bać!

Jak postępować po zabiegu toksyny botulinowej?
Tym razem dokładnie wypytałem dr Katarzynę Grajetę o zalecenia pozabiegowe. Okazało się, że lista jest dłuższa, niż myślałem:
- W dniu zabiegu unikajcie intensywnych ćwiczeń, sauny i solarium.
- Warto też zrezygnować z gorących kąpieli i kosmetyków z aktywnymi składnikami np. z kwasami złuszczającymi.
- A jeśli planujecie bardzo intensywny wieczór… nawet „dziki seks” 😉 może lepiej przełożyć o dzień lub dwa.
- Nie pozwalajcie też zwierzakom lizać Was po twarzy – po wkłuciach zostają mikro ranki, które mogą być źródłem zakażenia.
Pielęgnacyjna porada: po zabiegu sięgnijcie po świeży ręcznik i zmieńcie poszewkę na poduszkę – drobiazgi, które realnie zmniejszają ryzyko infekcji skóry.
Toksyna botulinowa w brodę – tak, to możliwe!
Czy wiedzieliście, że botoks można podawać również w brodę? Dowiedziałem się o tym leżąc na łóżku zabiegowym. U niektórych osób mięsień bródkowy jest bardzo mocny i wówczas widać tzw. „brodę brukowaną”. Natomiast za pionowe linie sprawiające wrażenie smutnej twarzy odpowiadają mięsnie obniżające kącik ust. Podając umiejętnie niewielką dawkę toksyny botulinowej w te mięsnie można uzyskać delikatne uniesienie kącików ust. Szczerze? Znam kilka osób, którym taki zabieg naprawdę by się przydał 😏Oczywiście w tym przypadku bez znajomości ani rusz ponieważ podanie toksyny odrobinę głębiej w mięsień obniżacz wargi dolnej może dać efekt odwrotny od zamierzonego; dodatkowo mogą pojawić się problemy z mówieniem , jedzeniem i piciem.
Dlaczego toksyna botulinowa to zabieg tylko dla lekarzy
Toksyna botulinowa to lek, a nie kosmetyk – i może być podawana wyłącznie przez lekarzy. Wymaga doskonałej znajomości anatomii twarzy: przebiegu mięśni, ich funkcji i zależności między nimi.
Nie wystarczy „znać schemat” – każdy pacjent jest inny, dlatego ważna jest ocena mimiki i proporcji twarzy. W literaturze fachowej znajdziecie konsensusy dotyczące sposobu podania, mikrodawkowania i bezpieczeństwa – jeśli interesuje Was temat głębiej, warto tam zajrzeć. (LINK)
Dlaczego u niektórych efekt botoksu szybko znika?
W sieci często można trafić na relacje osób, które narzekają, że efekt toksyny botulinowej utrzymuje się bardzo krótko.
Przyczyn może być kilka:
- Odpowiedź immunologiczna – organizm może wytworzyć przeciwciała neutralizujące toksynę.
- Technika podania lub dawka – zbyt mała ilość preparatu albo błędne umiejscowienie mogą skrócić czas działania.
- Różnice indywidualne – metabolizm, masa mięśniowa, tryb życia – wszystko to wpływa na długość efektu.
- Rodzaj preparatu – produkty różnią się między sobą składem i czystością toksyny; czasem warto spróbować innego.
Warto pamiętać: nic nie trwa wiecznie, nawet botoks 😉 Efekty są tymczasowe i wymagają regularnego odświeżania.

Podsumowanie
Mam nadzieję, że ten wpis przybliżył Wam temat zabiegów z toksyną botulinową. Prawidłowo wykonany przez doświadczonego lekarza daje naturalne, subtelne i piękne efekty. Unikajcie podejrzanie tanich ofert – toksyna botulinowa to lek, który po prostu musi kosztować.
Jak zawsze- tanio nie znaczy dobrze.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję dr Katarzynie Grajeta za zaopiekowanie się mną i odpowiedz na wszystkie pytania.

Fajnie, że powtórzyłeś zabieg. Męski zabieg toksyną botulinową to Brotox, bo po prostu inaczej się go stosuje/podaje. Nie robimy też czola na „blaszkę”, to źle wygląda na męskiej twarzy. Post dobrze napisany! Wszystkie istotne elementy zostały w nim ujęte 🙂
Cieszę się, że miałem możliwość powtórzyć zabieg. Tym razem wspominałem o okolicy oka …i podpytywałem czy da się coś z tym zrobić 😉 Jak na moje początki z toksyną to jestem bardzo zadowolony!