„Kosmetologia Terapeutyczna…” – naukowe spojrzenie na pielęgnację i zabiegi. Recenzja książki.

Czy pamiętacie, ostatnią książkę „Kosmetologię Kliniczną” dr n. farm. Anny Marii Kołodziejczak? Niecały miesiąc temu trafiła w moje ręce jej nowa publikacja – „Kosmetologia Terapeutyczna”, wydana, podobnie jak poprzednia, przez PZWL.

„Kosmetologia Terapeutyczna” to ponad 600 stron wiedzy opartej na faktach! Informacje zawarte w książce poparte są publikacjami naukowymi i badaniami. Nie ma tu miejsca na „wydaje mi się” czy niesprawdzone teorie, tylko rzetelna, naukowa wiedza. Pozycja idealna dla wszystkich osób szukających merytorycznych informacji na temat działań terapeutyczno-zabiegowych we współczesnej kosmetologii. 

Wprawdzie z wykształcenia jestem chemikiem, ale z ogromną przyjemnością przeczytałem tę książkę. Jeśli ktoś do tej pory nie rozumiał pewnych zagadnień z zakresu kosmetologii terapeutycznej, po tej lekturze wszystko stanie się jasne!

Peelingi chemiczne – mocny początek

Książka zaczyna się od rozdziału w którym mowa jest o peelingach chemicznych. Muszę przyznać, że ten rozdział bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Znajdziecie tu definicje, podział kwasów oraz szczegółowe omówienie, jak poszczególne substancje chemiczne działają na skórę. Autorka dokładnie opisuje czynniki wpływające na skuteczność peelingu- dużo konkretów, szczegółów i praktycznych informacji! Dla przypomnienia napisze, że na skuteczność peelingu ma znaczenie np. pH kwasu, stężenie kwasu, stopień zbuforowania kwasu, rodzaj podłoża peelingu. Oczywiście to nie wszystko! Więcej przeczytacie w książce.

Świetnym dodatkiem są liczne grafiki, które obrazują działanie poszczególnych peelingów. W tym miejscu podzielę się ciekawostką, którą znalazłem w książce: kwas salicylowy, jeden z moich ulubionych kwasów, jest słabo rozpuszczalny w wodzie, dlatego często rozpuszcza się go w etanolu, co może prowadzić do podrażnień skóry. Nie wiedziałem jednak, że kwas salicylowy może występować w postaci SSA (supramolecular salicylic acid peel) – rozpuszczalnego w wodzie kompleksu, który nie wymaga etanolu ani innych rozpuszczalników.

Kolejną cenną informacją jest to, że autorka odnosi się do konkretnych produktów dostępnych na rynku. Peelingi zostały tu omówione pod kątem głębokości działania, efektu terapeutycznego, wskazań, a także możliwych kombinacji zabiegowych. Jak dla mnie merytorycznie, ciekawie i zrozumiale.

Mikronakłuwanie i nowoczesne techniki

Kolejny rozdział dotyczy mikronakłuwania– tematu bardzo popularnego i często stosowanego w gabinetach kosmetologicznych. Autorka wyjaśnia, co dokładnie dzieje się w skórze podczas nakłuwania, jakie kaskady są aktywowane i jak przebiega proces gojenia- od pierwszego dnia aż po sześć tygodni po zabiegu. Dla mnie jako konsumenta a może pacjenta  to te informacje wydają mi się cenne.

Znajdziecie tu też porównanie różnych technik/narzędzi: dermaroller vs dermapen – ich zalety, wady i efekty. Dla mnie szczególnie ciekawy był fragment o mikrokoringu, czyli innowacyjnej technice opracowanej przez jedną z marek. Polega ona na stosowaniu specjalnie zaprojektowanych, wydrążonych igieł, które usuwają mikroskopijne fragmenty skóry. Technika ta nazywana jest też mikrowierceniem. Słyszeliście o niej wcześniej?

Mezoterapia – klasyka, która wciąż zaskakuje

Nie mogło zabraknąć rozdziału o mezoterapii, czyli jednej z najpopularniejszych metod stosowanych w kosmetologii terapeutycznej. W uproszczeniu- to technika polegająca na wstrzykiwaniu do warstwy śródskórnej lub podskórnej różnych substancji aktywnych.

Autorka opisuje szczegółowo techniki podawania preparatów, kąty iniekcji, a także metody takie jak: podawanie liniowe, wachlarzowe czy kreskowe. Zwraca też uwagę na to, co można podawać – od klasycznego kwasu hialuronowego (HA) w różnych formach, przez aminokwasy i czynniki wzrostu, po polinukleotydy, które coraz częściej pojawiają się w kosmetykach.

Nie zabrakło też omówienia biostymulatorów (np. HA, kwas poli-L-mlekowy, CaHA) oraz wypełniaczy– tematów bardzo istotnych dla praktyków kosmetologii. Podobnie jak wcześniej możecie liczyć na liczne grafiki, zdjęcia.

Światło nielaserowe i LED

Dla specjalistów pracujących w gabinetach szczególnie interesujący będzie rozdział poświęcony światłu nielaserowemu. Mowa tu o IPL– intensywnym pulsacyjnym świetle, wykorzystywanym m.in. do usuwania owłosienia, fotoodmładzania czy redukcji przebarwień. Znajdziecie tu szczegóły techniczne ale też praktyczne spojrzenie na daną technologię.
Oczywiście nie mogło zabraknąć części o terapii światłem LED, która od pewnego czasu zyskuje ogromną popularność. Pisałem o niej już kiedyś i cieszę się, że temat został tu szeroko rozwinięty. Ostatnio dużo wspomina się o maskach LED, wydaje mi się, że czytając ten rozdział będzie można zrozumieć sens działania czy sens stosowania terapii z wykorzystaniem tego rodzaju światła.

Z ciekawostek: FDA (Food and Drug Administration) zatwierdziła terapie LED w przypadku: terapii trądziku, anti-aging, wspomagania terapii łysienia androgenowego oraz łagodzenie bólu mięśniowo-stawowego i wspomaganie gojenia ran.

Podsumowanie

Mógłbym pisać o każdym rozdziale z osobna, ale uważam, że najlepiej po prostu sięgnąć po książkę. Spis treści znajdziecie na stronie wydawnictwa PZWL.

Dla mnie ogromną zaletą tej książki jest to, że w każdym rozdziale znajdziemy krótki rys historyczny, przejrzysty podział zagadnień, opis mechanizmów działania, a także konkretne informacje o szlakach metabolicznych i efektach zabiegów.
Wszędzie znajdziemy zwięzły, merytoryczny i zrozumiały opis– idealny zarówno dla specjalistów, jak i osób dopiero zaczynających przygodę z kosmetologią terapeutyczną. Polecam przeczytać!

Materiał powstał we współpracy z wydawnictwem PZWL.

3 komentarze Dodaj własny

  1. Andrzej K. pisze:

    Fajnie opisana zawartość książki! Masz lekkie pióro 🙂 pozdrawiam.

  2. Pięknie dziękuję za lekką recenzję ciężkiej publikacji 🙂 Bardzo się cieszę, że znalazłeś coś dla siebie i z zaciekawieniem przeanalizowałeś wybrane treści 🤗 Pozdrawiam serdecznie
    Anna Kołodziejczak

    1. Dominik pisze:

      Dziękuję za wpis. Do książki będę wracał bo jest wartościowa. Myślę, że będzie dla mnie super inspiracją do wpisów na mój profil na instagramie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *