Zimowy przegląd olejków do brody

Jak tam wasze brody? Za oknem mróz i może on negatywnie wpływać na ich miękkość i elastyczność brody. Wiecie dlaczego?

Długo nie pisałem o nowych olejkach do brody, które stosuję w swojej rutynie pielęgnacyjnej, więc czas to zmienić. W ostatnim czasie do mojej kolekcji dołączyły cztery nowe kosmetyki

  • Beard Care Oil marki Morfose Ossion

Poniżej mini przegląd i opis olejków do brody, które przetestowałem na sobie.

Serum-olejek do brody Bracia Mydlarze

Męski, przyjemny zapach, w którym wyczuwam aromatyczne, drzewne nuty. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że w tle pojawia się mech, trochę paczuli i wetiweru. Zapach jest ciekawy, choć nie do końca „mój”, nie jest to pierwszy wybór, po który sięgam z rana. Ale znając męskie gusta to może to być hit. Już widziałem pierwsze pozytywne recenzje!

Aplikacyjnie pierwsza klasa. Dobrze zachowuje się na skórze, jest lekki, nie obciąża. Skóra po nim jest przyjemna w dotyku, a broda wyraźnie miększa, gładka. Sensorycznie wszystko się zgadza -pod tym względem z przyjemnością po niego sięgam.

Serum – olejek do brody od Bracia Mydlarze

Inci: Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Coco Caprylate/Caprate, Limnanthes Alba Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Tripelargonin, Simmondsia Chinesis Seed Oil, Parfum, Ricinus Communis Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Boswellia Carterii Resin Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract/ Helianthus Annuus Seed Oil.

Olejek do brody i włosów marki Mokosh Cosmetics

Przyznam, że zapach tego produktu jest mi dobrze znany i z przyjemnością do niego wróciłem. W przeszłości miałem balsam do ciała o zapachu ” Zielona kawa z tabaką”. Dla mojego nosa to aromatyczna, męska, tytoniowo-paczulowa kompozycja – wyrazista, ale nie męcząca.

Aplikacyjnie wszystko się zgadza. Olejek bardzo dobrze rozprowadza się na skórze i brodzie, bez uczucia nadmiernej tłustości. Broda po myciu i aplikacji zyskuje blask i miękkość. To produkt, po który regularnie sięgam. Czasem kusze się i dodaję kilka kropel tego olejku do balsamu do ciała, ale nie stosowałem go na włosy…

Olejek do brody i włosów marki Mokosh Cosmetics

Inci: C13-15 Alkane, Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil, Adansonia Digitata (Baobab) Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Polyglyceryl-6 Oleate, Ricinus Communis Seed Oil, Coffea Arabica (Green Coffee) Seed Oil, Nicotiana Tabacum Leaf Extract, Tocopherol, Pogostemon Cablin Leaf Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Parfum, Cinnamal, Coumarin, Limonene, Linalool

Beard Care Oil marki Morfose Ossion

Zapach kojarzy mi się z jakimś męskim dezodorantem albo popularną perfumą. Jest znajomy, mainstreamowy, łatwy do polubienia.

Na tle innych olejków ten jest chyba najbardziej bogaty i odżywczy. Trzeba tylko uważać z ilością, którą aplikuje się na brodę i skórę, bo łatwo z nim przesadzić. Jeśli Twoja broda i skóra potrzebują czegoś bardziej treściwego, to może być produkt, którego warto poszukać.

Po kilku miesiącach na mojej półce mam jednak wrażenie, że olejek zaczął jełczeć, co trochę psuje końcowe wrażenie. Olejek przyleciał do mnie z Turcji i podejrzewam, że mógł dostać trochę słońca i temperatury.

Bearded Care Oli od Morfose Ossion

Inci: Helianthus Annuus Seed Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Olea Europea Fruit Oil, Corylus Avellana Seed Oil, Glycine Soja Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Nigella Sativa Seed Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Urtica Dioica Extract, Triticum Vulgare Germ Oil, Persea Gratissima Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Seed Extract, Tocopheryl Acetate, Tocopherol

Gentelman Beard Oil marki Nacomi

O tym produkcie chyba wcale się nie mówi. Olejek ma delikatny zapach, który kojarzy mi się z perfumami, w żaden sposób nie przeszkadza i po chwili go nie wyczuwam.

To lekki olejek, dobrze się aplikuje i dokładnie robi to, co ma robić: odżywia i delikatnie natłuszcza brodę. Na skórze pod broda też dobrze się zachowuje.

Dziwi mnie jedynie, że marka Nacomi nie zastosowała butelki z ciemnego szkła. Oleje są wrażliwe na światło, tak więc…

Gentelman Beard Oli od Marki Nacomi

Inci: Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Dicaprylyl Ether, Hydrogenated Farnesene, Adansonia Digitata Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Parfum, Tocopherol, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Linalool.

Podsumowanie

Wydaje mi się, że w przypadku olejków do brody naprawdę wiele zostało już „zrobione”. Mamy ciekawe zapachy, lekkie konsystencje, a marki mogą teraz ścigać się w dopracowywaniu idealnych proporcji między olejkami i dodawaniu nowych składników, które jeszcze lepiej pielęgnują brodę i skórę pod nią.

Bez względu czy za oknem mamy -15C czy +25C to warto stosować preparaty pielęgnacyjne do brody.

W moim mini przeglądzie najsłabiej wypada Ossion – pozostałe produkty trzymają wysoki poziom! W zależności od Waszych upodobań zapachowych to każdy może znaleźć cos dla siebie!

Porada: Jeśli masz ulubiony olejek, którego zapach naprawdę Cię kręci, pozwól sobie wetrzeć kilka kropel olejku w klatę albo dodać go do balsamu do ciała czy kremu do rąk. Zapach będzie Ci towarzyszył dużo dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *