Męskie spotkanie – nowa męska tradycja

Jak sądzicie –  co mogą robić faceci na męskim spotkaniu? Jestem pewien, że zaskoczę Was odpowiedzią i tym  wpisem.

W ostatnią sobotę spotkałem się z Rafałem Jantą i Michałem Domańskim w Fabryce Norblina, żeby pogadać  o naszych zapachowych i kosmetycznych odkryciach. Okazuje się, że było o czym rozmawiać, bo każdy z nas ma możliwość testowania różnych ciekawych produktów.

Zasady spotkania

Zanim spotkaliśmy się, ustaliliśmy, że każdy z nas przyniesie na spotkanie po trzy zapachy i trzy kosmetyki, które nas w ostatnim czasie zaciekawiły. O każdym z produktów musieliśmy powiedzieć kilka słów.

Spotkanie

Spotkaliśmy się w Bibis Caffe, gdzie zaczęliśmy od kawy i zjedzenia czegoś pysznego. W międzyczasie zaczęliśmy pokazywać, co każdy z nas przyniósł na spotkanie!

Zaczął Michał od pokazania swoich prac z betonu! Wprawdzie nie były to ani zapachowe, ani kosmetyczne produkty, to z pewnością warte odkrycia! Prace Michała znam i mam już kilka w domu. Tym razem moje zaciekawienie wywołały mnich i mini posąg kobiety. Ustawiłem je nawet w pozycji 69 😉. Odrobina perwersji nie zaszkodzi. W końcu to było męskie spotkanie!

Mini rzeźby z betonu

Zapachy

Muszę przyznać, że po wyłożeniu wszystkiego na stół, było w co wsadzić nos! Sami zobaczcie na zdjęciu!

Zgromadziliśmy imponujący zestaw zapachów

Rafał zaprezentował Crystal Saffron od Matiere Premiere, który jest moim hitem i  wzdycham do tego zapachu. Dzięki uprzejmości Rafała zrobiłem sobie próbkę, żeby sprawdzić, jak ten zapach pracuje na mojej skórze; Joop Homme Absolute, w którym pojawia się mój ulubiony pieprz. Postanowiłem, że muszę upolować ten zapach w jakiejś super cenie; Boss Bottled Elixir – nowość, którą możecie odkryć w perfumerii Sephora i Douglas; 602 z Bon Parfumer – bardzo przyjemny zapach, który poznałem wcześniej i wpisuje się w moje preferencje zapachowe.

Zapach po który muszę sięgnąć

Michał z kolei przedstawił nam zapachy orientalne, arabskie. A tak na marginesie to jeden z nich jest mi bliski, ponieważ mam go i kiedyś wspominałem o nim na swoim  profilu. Na myśli mam Black Oud od Khali – tu dominuje dymny, wędzony zapach, który miesza się z oudem. Khulasat Al Oud od marki Al Haramain – skórzany, ambrowy, a jednocześnie przyjemnie otulający. Ryukyu od Auphorie – ten ostatni zapach jest intrygujący. Producent podobno wypuszcza określoną ilość zapachu i na tym… koniec serii! W sumie to dobry pomysł, ponieważ mamy pewność, że kupujemy  coś wyjątkowego, niszowego.

Wyjątkowy i niepowtarzalny zapach

Ja podzieliłem się informacjami  o zapachach: Milo od Anna Bojan, Pepe Jeans i Annui Fragrances. Każdy był z „innej parafii” i każdy interesujący i intrygujący. Myślę, że Pepe Jeans ma szansę zdobyć nosy wielu mężczyzn.

Ciekawe, który z zaprezentowanych zapachów jest Wam znany?

Kosmetyki

W przypadku kosmetyków nie udało nam się wybrać tylko tych trzech wyjątkowych.  Każdy z nas miał więcej produktów. Przyznam się, że chciałem pokazać produkty do twarzy, do włosów czy ciała. Trudno było mi wybrać tylko trzy,  ponieważ wszystkie kosmetyki czymś się wyróżniały.

Wybrane kosmetyki-miało być tylko kilka sztuk

Wspomniałem o wysoce regenerująco-odbudowującym serum z 5% kompleksem ceramidów od Sensum Mare, które jest nadzwyczaj lekkie i bardzo dobrze się wchłania. Przyznam, że jestem miło nim zaskoczony. C-Tetra Antioxidant Serum od marki Medik8 to kosmetyk zawierający pochodną witaminy C rozpuszczoną w olejach. Zazwyczaj nie przepadam za olejkami do twarzy, a ten produkt jest mega fajny. Aksamit na twarzy! Balsam de-sweat! ball balm do jajek od marki Kovalite – przyznam, że wolę o nim mówić, że jest to produkt przeciwko otarciom i pielęgnacji stref intymnych. Stosowałem go przez całe lato. Balsam do ciała Body Declic od marki Phytomer – bardzo przyjemny produkt do ciała. Zresztą, wszystkie produkty do ciała tej marki są mega aksamitne i przyjemne w aplikacji. Pomada do włosów marki UpperCut którą możecie dostać w klepie U Zbira –w tym przypadku produkt zaskakuje opakowaniem! (wersja limitowana) We wnętrzu znajduje się przezroczysta pomada a pod nią grafika!

Michał podzielił się z nami informacjami o kosmetykach profesjonalnych, które jak sam mówi, uwielbia stosować. Wśród nich Mansard Creme Phyto Detoxiquane – z marką tą miałem przyjemność spotkać się na targach, ale samego kremu nie stosowałem. Ma ciekawą fakturę i kolor, który znika po aplikacji. Drugi produkt Michała to Benton Honest TT Mist – mgiełka do twarzy (w nietypowym opakowaniu), która podobno bardzo szybko koi skórę. Następnie SantaVerte żel punktowy na niedoskonałości. To produkt hiszpańskiej marki Znajdziecie w nim sok z aloesu pochodzący z kontrolowanych upraw organicznych. Przedstawiony był też Guinot i fantastyczny żel złuszczający, który miałem okazje używać. Ella Bache i żel do mycia – to przykład marki o której nie słyszałem.  Z tego, co wspomniał Michał, to marka ta zdobyła rozgłos za sprawą kremu z ekstraktu z pomidorów. Pojawiła się też marka Mary Cohr, którą ewidentnie mylę z inną, o podobnej nazwie. Na koniec Michał wspomniał o żelu do jajek marki Below Belt grooming. Kojarzę ją z jednego z męskich sklepów. Tego produktu nie zdążyłem przetestować 😉

Ten kosmetyk możecie kojarzyć z koreańską pielęgnacją.

Rafał z kolei zaprezentował nam produkty marek luksusowych! Przyznam, że z ciekawością wszystkie sprawdziłem na sobie. Nie będę ukrywał, że sensoryka kosmetyku jest dla mnie bardzo ważna. Krem do rąk od Christian Dior – bardzo poręczny produkt, zawierający bardzo przyjemny krem do pielęgnacji dłoni. Serum pod oczy marki Eisenberg – już kilka osób mi go polecało, żeby wypróbować. Biotherm i Force Supreme Blue Serum – jeśli dobrze pamiętam, to serum zawiera retinol i niebieskie algi! Rafał wspomniał jeszcze o kremie do rąk marki Alba1913

Krem do rąk – musiałem go odkryć

Nie będę ukrywać, że podczas spotkania nie obyło się bez wspomnienia kosmetycznych kitów. Nie raz marketing przerasta możliwości kosmetyku. No, ale cóż poradzić… nie będziemy nikomu robić czarnego PR-u. Postanowiliśmy dzielić się samymi dobrymi opiniami.

Podsumowanie

Przyznam, że chłopaki zaskoczyli mnie zaprezentowanymi produktami. Okazuje się, że jest jeszcze wiele interesujących marek, o których nie słyszałem. Samo spotkanie uważam za bardzo owocne. Nie ma to, jak usłyszeć rzetelne informacje poparte testami na własnej skórze! Liczę, że będziemy spotykać się regularnie.

Ustaliliśmy już datę  następnego spotkania w styczniu! Tym razem temat przewodni będzie inny. Ciekawi jesteście jaki?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *