Szczoteczka soniczna – hit czy kit?

Dotychczas zwracałem uwagę na to czym myję twarz, co zawiera kosmetyk do jej mycia. Mniej uwagi poświęcałem temu jak ją myję. Kiedyś  nawet testowałem szczoteczkę do mycia twarzy i byłem z niej zadowolony. Przez chwilę pomyślałem nawet o zakupie takiego urządzenia, ale ze względu na koszty nie mogłem sobie na to pozwolić..

Na początku lipca pojawiła się możliwość przetestowania sonicznej szczoteczki do mycia twarzy marki Garett. Skorzystałem więc z tej możliwości.

Soniczna szczoteczka marki Garett (Beauty Clean Soft) to niewielkie i poręczne urządzenie wykorzystujące fale dźwiękowe o odpowiedniej częstotliwości (dlatego szczoteczka soniczna). Dodatkowo szczoteczka z jednej strony ma silikonowe wypustki, a z drugiej odstające linie. Jedna strona służy do mycia, a druga do masażu twarzy. Jak dla mnie to te wypustki do mycia wydawały mi się trochę twardawe, ale …z perspektywy czasu uważam, że to zaleta.

Jedna ze stron szczoteczki służąca do mycia
Druga strona szczoteczki służąca do masażu.

Co dają drgania?

Dzięki temu, że szczoteczka wytwarza drgania możliwe jest lepsze usuwanie zanieczyszczeń z powierzchni skóry. Drgania pomagają również  złuszczać naskórek. Urządzenia posiada 4 tryby pracy, które pozwalają dostosować drgania do indywidualnych potrzeb. Podczas  mycia twarzy najbardziej odpowiada mi tryb najintensywniejszy.

Wrażenia po użyciu szczoteczki

Stosowanie szczoteczki jest banalnie proste, a po zastosowaniu i zmyciu preparatu myjącego skóra jest faktycznie gładka. Czuć to pod palcami!

Po pierwszym użyciu szczoteczki i żelu marki Phytomer byłem w szoku, że skóra może być aż tak gładka i nawilżona. Musiałem upewnić się  czy to sprawka samej szczoteczki czy żelu. Gładkość była zasługą szczoteczki (za efekt nawilżenia odpowiadał żel). Dobrze też pamiętać o tym, żeby dobrze spienić preparat myjący na twarzy. Mycie jest znacznie ułatwione.

Do szczoteczki trzeba się przyzwyczaić i nauczyć z niej korzystać, ale to kwestia kilku użyć.

Druga strona…

Muszę przyznać, że bardzo spodobała mi się druga strona szczoteczki, ta którą można wykonywać masaż twarzy. Na skórę twarzy nanosiłem serum i za pomocą szczoteczki wykonywałem masaż. Preparat szybko znikał i musiałem go „dodawać”. Czoło, policzki, szyja… bardzo fajnie można się zrelaksować. Może tylko z czołem jest minimalny  problem, bo szczoteczka nie ma szans, aby dopasować się do mojego czoła. W ramach testowania masowałem sobie też dłonie, kark i skórę na ramionach. Drgania sprawiają mi przyjemność i uważam, że za pomocą tej szczoteczki można masować się w różnych miejscach 😉 W tym miejscu proszę za bardzo nie fantazjować 😉

Właściwości szczoteczki

Szczoteczka jest wodoodporna i podczas mycia nie oszczędzałem jej kontaktu z wodą. Przyznam jednak, że nie testowałem jej pod strumieniem prysznica

Ładowanie szczoteczki jest bardzo proste – za pomocą USB. Trochę bawiłem się szczoteczką, a jedno ładowanie starczało na dość długo.

Jak wspominałem, szczoteczka ma dwie strony. Jedna służy do mycia, a druga do masażu, przy czy uważam, że drgania są bardzo przyjemne…

Plusy urządzenia

– niewielkie wymiary;

– różne tryby pracy (mycie, masaż);

– długi czas działania na jednym ładowaniu;

– dobra cena.

Minusy

– nie znalazłem.

Podsumowanie

Z czystym sumieniem polecam szczoteczkę soniczną marki Garett, bo faktycznie sprawia, że skóra jest dokładnie oczyszczona i gładka. Ten efekt gładkości zauważycie już po pierwszym użyciu. Do tego urządzenie jest w przystępnej cenie.

2 komentarze Dodaj własny

  1. PrzemekK pisze:

    A ile minut należy stosować taka szczoteczkę?

    1. Dominik pisze:

      Przyznam, że nie sprawdzałem. Szczoteczką podczas mycia masowałem całą twarz i zmywałem 😉 Jeśli chodzi o sam masaż to trochę dłużej bo jest miło…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *