Pielęgnacja jamy ustnej z marką Elgydium

Długo nie pisałem o pielęgnacji jamy ustnej. Jeśli mnie pamięć nie zawodzi, to ostatnim razem przygotowałem materiał na temat fluoru w paście do zębów. Pamiętacie?

Dziś chciałbym przybliżyć Wam produkty marki Elgudium (marka wchodząca w skład portfolio Pierre Fabre), które otrzymałem do przetestowania. W paczce znalazłem dwie pasty do mycia zębów, dwie szczoteczki do zębów oraz dwie nitki do zębów. Zanim je wszystkie opiszę chciałbym podzielić się kilkoma ciekawostkami, które odkryłem analizując otrzymane produkty.

Czy wiecie co to jest fluorinol?

Fluorinol to nazwa handlowa dla związku o nazwie fluorowodorek nikometanolu (aminofluorek drugiej generacji), który znalazłem w składzie jednej z otrzymanych past do zębów.

Związek ten jest opatentowany i możecie go znaleźć wyłącznie w produktach koncernu Pierre Fabre. Wykazuje dużo lepsze właściwości niż fluorek sodu, który znajduje się w większości past do zębów. Substancja ta jest źródłem fluorków, które wbudowują się w szkliwo. Wbudowywanie się jest bardzo istotne, ponieważ  dzięki temu hydroksyapatyt przekształca się w fluoroapatyt.

Diglukonian chloroheksydyny

Diglukonian chloroheksydyny to kolejny ciekawy składnik, obecny w obu pastach do zębów. Jest to znana substancja o działaniu przeciwbakteryjnym. Na co dzień stosowana jest do odkażania skóry przed operacją, czy samych ran. Znajdziecie ją też w tabletkach do ssania na ból gardła 😉 Tak, wszystko zależy od stężenia. Dla mnie ważne jest to, że jest to substancja bezpieczna!

Pasta do zębów w postaci żelu do ochrony wrażliwych zębów Elgydium Sensitive

Pasta do zębów w postaci żelu

Wróćmy do pierwszych wrażeń po stosowaniu pasty do zębów w postaci żelu do ochrony wrażliwych zębów Elgydium Sensitive. W produkcie tym znajdziecie oba składniki, o których wspomniałem wyżej. Pasta ma kolor zielonego żelu i jest bardzo przyjemna w użyciu. Dobrze myje i pozostawia w ustach świeży, miętowy smak. Dobrze czyści, ale… to też związane jest ze stosowaną szczoteczką i czasem mycia. Zadaniem tej pasty, poza myciem oczywiście, jest zmniejszenie wrażliwości zębów. Jak na razie za krótko stosowałem pastę, by zauważyć takie jej działanie.

Pasta wybielająca do zębów Elgudium

Druga z otrzymanych past to wybielająca pasta do zębów. Zawiera bardzo popularny składnik – wodorowęglan sodowy. Mam wrażenie, że ta substancja przeżywa od pewnego czasu renesans  😉, a związane to jest z jej wszechstronnym zastosowaniem (do prania, do szorowania zabrudzeń, peelingi, kosmetyki). W pielęgnacji zębów wykazuje działanie wybielające, ale przez efekt ścierający. Odradzam samodzielne próby stosowanie wodorowęglanu sodu w domu, bo można sobie zaszkodzić.

W paście cząsteczki są rozdrobione, przez co ścieranie jest kontrolowane. Uważam, że zdecydowanie lepiej zastosować dobrej jakości gotowy produkt niż samemu kombinować. Czasem lubię pobawić się w DIY, ale nie w tym przypadku. Poza tym co innego stosowanie w paście do zębów, a co innego „zabawa” z czystym składnikiem.

Pasta dobrze myje, odświeża oddech. O wybielaniu nie bardzo mogę się wypowiedzieć, bo za krótko ją stosuję. To co zauważyłem to specyficzny posmak po stosowaniu tej pasty. Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podoba, ani że…podoba. Po prostu jest i podejrzewam, że to skutek zastosowania wodorowęglanu sodu.

Szczoteczka do zębów

Jeśli chodzi o otrzymane szczoteczki to w obu przypadkach były to wersje miękkie (i super) zaopatrzone w plastikowe zabezpieczenie włosia. Dla mnie to plus. Sama szczoteczka jest wykonana z dość sztywnego materiału, co na początku mi trochę przeszkadzało. Z czasem okazało się jednak, że nie ma to większego znaczenia. Najważniejsze, że same szczoteczki były miękkie i nie podrażniały dziąseł. Ciekawostką jest to, że na opakowaniu znajduje się  informacja, że szczoteczkę czyści się w szklance z wodą, którą umieszcza się mikrofali (antybakteryjne oczyszczanie). Pierwszy raz o tym słyszę.

Nić dentystyczna

Nić dentystyczna Elgydium Clinic DenatlFloss

Nić dentystyczna do przestrzeni między zębami to produkt, po który rzadko sięgam. Nie będę czarował, że wszystko i zawsze stosuję. Tym razem grzecznie stosowałem otrzymany produkt. Nić znajduje się w plastikowym pudełku i ma 25 m. Ma ona posmak miętowy i dała radę moim przestrzeniom między zębami. Ciasno tam 😉, ale nić nie zerwała się, a usunęła resztki jedzenia.

Sumując, tym razem nie recenzja, a przybliżenie produktów. Jeśli Was zainteresowały to obserwujcie mój profil na Instagramie. Napiszę więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.