Mycie, oczyszczanie twarzy to podstawa codziennej pielęgnacji. Nieważne czy chodzi o kobietę, czy o mężczyznę. Oczyszczanie ma na celu pozbycie się nadmiaru sebum, potu, zanieczyszczeń z całego dnia, makijażu w przypadku kobiet. Dodalibyście coś jeszcze ?
Z mojego punktu widzenia uważam, że dobry kosmetyk do oczyszczania twarzy powinien:
– delikatnie myć naszą skórę;
– dokładnie usuwać zanieczyszczenia;
– dawać radę usunąć zastosowane kosmetyki z brody (w przypadku mężczyzn).
Nie powinien natomiast:
– powodować napięcia skóry, przesuszenia;
– zaburzać naturalnego płaszcza hydrolipidowego.
Jeśli śledzicie strony różnych marek, to zapewne zauważyliście, że ostatnio dużo pisze się o płaszczu hydrolipidowym. Zadaniem tego „płaszcza” jest ochrona przed szkodliwymi czynnikami pochodzącymi z zewnątrz.
Które kosmetyki spełniają wspomniane przeze mnie wymagania?
Wydawałoby się, że wszystkie kosmetyki, które dostępne są na rynku powinny spełniać wymagania, o których pisałem. Niestety, nie zawsze tak jest i nie jest takie proste. Niektórzy są w stanie przewidzieć pewnie właściwości kosmetyku na podstawie składu, ale ja muszę każdy produkt przetestować na własnej skórze.
W związku z tym chciałbym podzielić się z Wami recenzjami trzech żeli do mycia twarzy, które przetestowałem na sobie.
Żele do mycia twarzy
Cleansing Gel marki Ecooking
Zacznę od tego, że żel przeznaczony jest dla mężczyzn, pachnie przyjemnie i bardzo delikatnie. Podczas mycia dobrze się pieni i dokładnie zmywa zanieczyszczenia. Z olejkiem do brody i pastą też daje sobie radę. Skóra po jego zastosowaniu jest delikatna w dotyku, nawilżona i bez zbędnego napięcia. Powiedziałbym, że skóra jest czysta, a nie wyszorowana.
W składzie żelu znajduje się delikatny detergent, gliceryna, ekstrakt z ogórka, olej słonecznikowy. Zapach znajduje się na samym końcu INCI. Prosty i skuteczny skład.
Markę Ecooking znajdziecie na stronie sklepu internetowego RawBeautyHouse
Żel do mycia twarzy marki narbutt_lesiak created by professors
O marce Narbutt_Lesiak created by professors wspominałem na Instagramie. Została ona stworzona przez dermatologów. Nie sprawia to, że powinniśmy oczekiwać cudów, ale gwarantuje, że produkty będą dobrze przemyślane.
Zapach tego żelu jest odrobinę intensywniejszy od poprzedniego produktu. Czuć kwiaty (czasem wydaje mi się, że frezje). Kosmetyk zamknięty jest w opakowaniu z pompką, więc łatwiej go dozować. Dobrze się pieni i usuwa wszelkie zanieczyszczenia.
Produkt ma bogatszy skład od pierwszego opisanego przeze mnie żelu. Znajdziecie w nim glicerynę, sok z aloesu, delikatne detergenty, maltodekstrynę, bioferment z Laktobacillusa (policukry), ekstrakt z wąkroty azjatyckiej, kwas mlekowy, lecytynę, gumę ksantanową, pulluan.
Przyjemny produkt – chętnie po niego sięgałem podczas testowania.
Rozjaśniający żel do oczyszczania twarzy marki Bandi
Trzeci żel do mycia to Anti Dark Spots –rozjaśniający żel do oczyszczania twarzy marki Bandi. Podejrzewam, że ta marka jest Wam najlepiej znana. Zgadza się?
Żel ma super przyjemny, słodki zapach. Bardzo polubiłem tę słodycz!
Produkt jest wydajny, dobrze się pieni i dobrze myje skórę twarzy. Jednocześnie nie przesusza skóry, nie powoduje jej napięcia czy podrażnienia. Wprawdzie producent deklaruje, że żel rozjaśnia i wyrównuje koloryt, to ja tego nie zauważyłem. Moja skóra z zasady ma raczej wyrównany koloryt, więc takiego efektu nie zauważyłem.
W składzie znajdziecie glicerynę, niacynamid, ferment z bambusa, kwas cytrynowy.
Podsumowanie
Wszystkie trzy żele sprawdziły mi się i trudno mi wybrać ten najlepszy dla mnie – taki numer jeden! Zresztą, nawet nie mam takiej potrzeby.
Żeby ułatwić Wam wybór (jeśli zdecydowalibyście się na zakup) mogę tylko dodać: wszystkie są skuteczne, spełniają moje założenia i oczekiwania, o których pisałem na początku.
Różnią się zapachem, składem, ceną…