Nowy sposób na nadmiarowe kilogramy?!

dnia

Kto nie chciałby pozbyć się nadmiaru „tłuszczyku” na udach, pośladkach czy brzuchu? Wiadomo, że właściwa dieta i aktywność fizyczna jest bardzo pomocna. Na podstawie swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że jak się człowiek pilnuje to może wiele osiągnąć.

Otyłość to obecnie jedna z chorób cywilizacyjnych. To problem, z którym nauka nie potrafi się uporać tak na 100%.

Do tej pory nie wymyślono cudownej pigułki, która spowoduje, że schudniemy (choć ostatnio słyszałem o stosowaniu semaglutydu w walce z otyłością). Podobnie jest z różnymi urządzeniami i zabiegami. Na rynku jest wiele rozwiązań, które pomagają zredukować obwód, wymodelować sylwetkę (np. liposukcja, zabiegi bariatryczne). W przypadku zabiegów nieinwazyjnych z pomocą przychodzi nam HIFU, radiofrekwencja, kriolipoterapia. Z niektórych rozwiązań sam nawet korzystałem 😉

Tym razem chciałbym przyjrzeć się innej technologii – mam na myśli zielone światło , które zastosowane jest w urządzeniu o nazwie Emerald firmy Erchonia.

Zielony laser Emerald firmy Erchonia

Zielony laser to laser niskoenergetyczny (LLLT; Low-Level Laser Therapy), który emituje światło o długości 532 nm. Ta długość fali odpowiada światłu o kolorze zielonym i stąd wzięła się nazwa zielony laser/ zielone światło. Proste, prawda?

Druga sprawa to niskoenergetyczny laser, czyli taki rodzaj lasera, który emituje niską energię, która uniemożliwia niszczenie tkanki. Podczas działania lasera nie dochodzi do emisji ciepła, które zazwyczaj kojarzymy z działaniem laserów.  Sumując – nie ma tu żadnego nacinania skóry czy przypalania!

Jak wpływa zielony laser na tkankę tłuszczową?

W wyniku działania lasera dochodzi do emulsyfikacji tkanki tłuszczowej. Uwolniony tłuszcz przedostaje się do przestrzeni międzykomórkowej, skąd usuwany jest przez układ limfatyczny. Wszystko brzmi prosto…

Zielony laser

Wejdźmy jednak w szczegóły. Laser niskoenergetyczny stymuluje oksydazę cytochromu C (transbłonowy kompleks białkowy), co powoduje zwiększoną aktywność mitochondriów i produkcję ATP, NADH oraz oddychanie komórkowe. Dla przypomnienia ATP odpowiada za przenoszenie energii w komórkach, a NADH związany jest z oddychaniem komórkowym, a więc całość działa na poziomie komórkowym.

Nasz tłuszcz nie znika, nie odparowuje, a zielony laser pomaga w jego pozbywaniu się/eliminacji.

Zastosowanie lasera

FDA, czyli Amerykańska Agencja Żywności i leków dopuściła technologię LLLT do użycia w przypadku pacjentów z otyłością BMI do 30+. Tak duże BMI to otyłość pierwszego stopnia. Zazwyczaj technologie, które znam polecane są przy niewielkim „tłuszczyku”. To co mnie zaciekawiło, to fakt, że technologia ta może być stosowana w przypadku osób, które mają przeciwwskazania do operacji. Jest to alternatywa dla osób, które walczą z nadmiarowymi kilogramami.

Czy to działa?

Na razie nie odpowiem Wam na to pytanie, ponieważ jestem jeszcze w trakcie testowania, ale obiecuję, że w kolejnym materiale opiszę dokładnie jak to wszystko wygląda.

Zdjęcia osób, które poddawały się zabiegom z wykorzystaniem zielonego lasera robiły wrażenie. Dokopałem się też do badań z wykorzystaniem tej technologii. W badaniu wzięły osoby z BMI między 30 a 40, u których stosowano przez 3 tygodnie urządzenie wykorzystujące LLLT. Okazało się, że po tym czasie średnio leczone osoby zgubiły po 10 cm obwodu. Taki wynik jest bardzo obiecujący … Zgodzicie się ze mną?

Wartościowe jest to, że urządzenie posiada patenty, a nie zgłoszenia patentowe na wykorzystywaną technologię. Wiele firm chwali się faktem zgłoszenia patentowego, a samo zgłoszenie nie musi przejść w patent. Jeśli jest patent to znaczy, że technologia jest wartościowa i należy ją chronić 😉

Numery patentów: US7118588; US7922751; US7947067; US8813756; US9149650

Obserwujcie mnie, bo w kolejnym materiale podzielę się wrażeniami z zabiegów.

2 komentarze Dodaj własny

  1. Grzesiacz pisze:

    Ciekawe

    1. Dominik pisze:

      Wyniki całej terapii powinny być jeszcze ciekawsze! Dzięki za wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.